No i stało się. Trzeba zacząć pisać, bo przygotowywałem się do tego już dłuższy czas.
Otóż może zacznę od początku.
Mam 20 lat (w zasadzie za 11 dni, ale mam), dopiero co skończyłem technikum ekonomiczne. Aktualnie prowadzę własną działalność gospodarczą w jednym z miast w woj. zachodniopomorskim i zajmuje się handlem odzieżą damską nową, jak i używaną oraz mam mały punkt krawiecki. A, że krawiectwo to nie moja bajka, to mam od tego specjalistkę - mamę.
Swoją przygodę z własnym biznesem zacząłem w trakcie wakacji między 3, a 4 klasą technikum, choć tak na prawdę o byciu szefem dla samego siebie marzyłem już od dawien dawna.
Teraz jest pytanie, jak to jest mieć własny biznes w tym wieku. Zależy jak na to spojrzeć. Bo jeżeli chodzi o mnie to fajnie, że mam coś swojego i mogę to jeszcze dawać innym, mogę coś dla innych robić i jeszcze na tym zarabiać, a przede wszystkim rządzić samym sobą. Ale z drugiej strony to już tak kolorowo nie jest, bo trzeba być zawsze i wszędzie, latać wszystko załatwiać i martwić się jak to dalej będzie bo ludzi nie ma, a żyć jakoś trzeba i płacić za wszystko też. Jedna w tym wszystkim rzecz jest fajna, i to jest to jak ktoś się pyta mnie ile mam lat i czy się uczę, czy gdzieś pracuje i ten szok, zdziwienie jak mówię, że mam firmę.
Dobra na razie może wystarczy, bo później nie bd miał o czym pisać.